Amerykańskich czekoladowych babeczek Reese’s z nadzieniem z masła orzechowego nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Przynajmniej w UKeju można je kupić w każdym supermarkecie, a nawet małych spożywczych sklepikach. Przyznam, że po dobrych dwóch latach tutaj, a i przy okazji wcześniejszych odwiedzin, wcześniej ich nie próbowałam. Skusiłam się jakoś w te wakacje, siedząc na lotnisku i czekając na opóźniony samolot. A nie od dziś wiadomo, że jedzeniowe zachcianki mamy akurat wtedy, gdy się nudzimy. Postanowiłam tę zachciankę spełnić i kupiłam opakowanie z trzema czekoladkami. Jako absolutny peanut butter lover, oczywiście pokochałam te łakocie do czasu, aż przeczytałam skład. A w składzie niby tylko mleczna czekolada (czyli cukier, masło kakaowe, masa kakaowa, odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz mleczny, laktoza), masło orzechowe (znowu cukier, orzechy ziemne, glukoza, kwasek cytrynowy, sól) i kila E. Do tego na opakowaniu widnieje dopisek, że czekoladki zostały wyprodukowane z genetycznie modyfikowanej soi . To ja podziękuję za taką przyjemność. Zamiast niej, postanowiłam stworzyć przepis na ciasto a’la Reese’s z masłem orzechowym ze 100% orzechów i gorzką czekoladą z 85% masy kakaowej.

Miłośnicy tych amerykańskich słodyczy, na pewno odnajdą w nich swój ukochany smak, a i można w nim przemycić trochę warzyw dla dzieciaków-niejadków. Bo na spodzie znajdziemy sezonowe warzywo, czyli dyni w swojej najpiękniejszej postaci. Zerknijcie poniżej. 🙂

Ciasto a’la Reese’s na dyniowym spodzie

Czego potrzebujemy (12 porcji)?
– 500 g puree (musu) z dyni
– 50 g nasion chia
– 3 jajka
– 40 g stewii/ksylitolu
– 100 g masła orzechowego
– 100 g gorzkiej czekolady (min. 70% masy kakaowej)
– 10 g oleju koksowego
– szczypta soli

Ciasto a’la Reese’s na dyniowym spodzie

Jak przygotowujemy?
Najpierw zabieramy się za przyrządzenie spodu do naszego ciasta. Żeby uzyskać 500 g puree potrzebujemy połówki średniej wielkości dyni. Zaczynamy od umycia warzywa i przekrojenia na pół, potem wydrążamy pestki i kroimy w mniejsze kawałki, np. ćwiartki. Dynię w skórce wrzucamy na wrzącą wodę i gotujemy przez 30-40 min w zależności od jej wielkości. Wyjmujemy z wody i zostawiamy do przestygnięcia.
Dalej zaczynamy od ściągnięcia skóry i wrzucenia kawałków dyni do blendera. Blendujemy przez kilka minut aż uzyskamy gładką masę.
Do gotowego puree dorzucamy stewię/ksylitol oraz nasiona chia i jajka, i wszystko dokładnie mieszamy.
Nastawiamy piekarnik na 200 stopni i czekamy jakieś 15 minut aż chia napęcznieją i cała konsystencja będzie bardziej zbita. Potem formę na ciasto (moją jest tortownica o średnicy 22,5 cm) wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy masę na spód.
Pieczemy przez ok. 40 min, pod koniec sprawdzając suchość patyczkiem. Ciasto powinno pozostać lekko wilgotne.

Masło orzechowe (u mnie akurat migdałowe) doprawiamy szczyptą soli i mieszamy z 100 ml wody, żeby nadać mu kremowej konsystencji i łatwiej je rozsmarować. Wykładamy je na upieczony i przestygnięty spód. A potem wkładamy całość na 5-10 min do zamrażarki, żeby się razem zastygło.
W rondelku rozgrzewamy olej kokosowym i dodajemy gorzką czekoladę (u mnie aż 85% masy kakaowej), mieszamy aż składniki się rozpuszczą i dokładnie ze sobą połączą. Czekamy kilka minut aż polewa ostygnie i wylewamy ją na ciasto. Znowu wkładamy do zamrażarki na kolejne 10 minut, dzięki czemu polewa nam stwardnieje.

Ciasto a'la Reese's

 

I gotowe. Ważne, żeby ciasto przechowywać w lodówce, bo inaczej polewa zamieni nam się w czekoladową paćkę. Chyba, że taką lubicie? 😀
Jeden kawałek ma jakieś 268 kcal, T: 12 g, W: 9 g i B: 5 g. Smacznego! 🙂