Po raz kolejny Kraków zaprasza nas na Festiwal Wegańskich Inicjatyw. To właśnie dzisiaj, klub Fabryka organizuje event, w ramach którego będziemy mogli poznać sekrety kuchni roślinożerców. Dowiemy się, czy rzeczywiście można zrezygnować z jedzenia mięsa i nadal dostarczać organizmowi wszystkich potrzebnych składników. A co najważniejsze, będziemy mieli okazję skosztować najróżniejszych potraw i przekonać się, że dieta wegańska nie skupia się tylko na jedzeniu sałaty (jak wielu sądzi)!

Sama miałam okazję dowiedzieć się więcej na temat weganizmu, odbywając praktyki w jednej z krakowskich firm. W moim teamie była zagorzała fanka wszystkiego, co nie zawierało produktów pochodzenia zwierzęcego. Co więcej, przez jej włosy przebijały się pasemka w kolorze zielonym, a do pracy zazwyczaj przyjeżdżała na hulajnodze. Szalone dziewczę! Od niej dowiedziałam się, czym jest tofucznica i jak ją właściwie doprawisz to przypomina w smaku prawdziwą jajecznicę. I tego, że gorzka czekolada jest dozwolona! 😉

Mam też taki głupi zwyczaj zaglądania do talerzy innych ludzi. Absolutnie tego nie komentuje, ale zwyczajnie – cieszy mnie patrzenie na jedzenie! 😀 Zwłaszcza, jeżeli jest oryginalne i kolorowe. Jej zawsze było. Każdy dzień zaczynała od talerza warzyw albo owoców, potem mleko migdałowe i można iść na lunch. Dowiedziałam się, że od kilku lat była wegetarianką, a potem przeszła na weganizm razem ze swoim mężem. Stwierdziła wtedy, że gdyby on jadł mięso to na pewno by go nie chciała. Bo chodzi o  zasady.

Prawda, ciężko zbudować relację między dwojgiem ludzi, jeżeli ich podejście do życia jest zupełnie różne. A weganizm przestał być kolejnym widzimisię. Jest filozofią, którą należy traktować poważnie. Pod jednym warunkiem. Bardzo nie lubię, jeżeli ktoś stara się narzucić mi coś siłą. Komentarze w stylu: Ty to zamierzasz jeść? albo Wiesz, ile ta świnia musiała się wycierpieć, żebyś zjadł swojego kotleta? są zupełnie nie na miejscu. Każdy ma prawo do swoich wyborów i należy je szanować.

Dlatego warto poznawać nowe rzeczy, otwierać się na wartości, które wyznają inni ludzie i zakosztować smaków, które przed nami prezentują. Kto nie ma jeszcze planów na niedzielę? Nie ma sensu wylegiwać się w łóżku. Veganmania czeka! Idźcie i zakosztujcie potraw, których sami nigdy byście nie przyrządzili. 😉